29 września 2010

rain drops keep fallin' on my head...

deszcz nie opuszcza nas od kilku dni, więc nadszedł czas na płaszcz przeciwdeszczowy. mój jest cały biały (wbrew pozorom ten kolor wcale nie jest niepraktyczny) i tym mnie urzekł gdy zobaczyłam go w sklepie. niestety zrobiony jest z cienkiego materiału, więc jeśli jest zimno trzeba ubrać ciepłe rzeczy pod spód. a potem można już skakać po kałużach i śpiewać deszczową piosenkę.


English: it is raining for a few days now so i thought that this is the best time to show my raining coat. it is all white and i loved it from the first sight in store. it is made of thin fabric so you have to wear warm clothes when it is cold outside. and then you can just jump into pools while singin' in the rain.



raincoat- ae woman
trousers- levi's
shoes- ryłko
scarf-gift

5 komentarzy:

zoko-style pisze...

fajny krój tego płaszcza, ale myślę, że lepiej prezentowałby się z obuwiem bardziej sportowym.

Nerd Mola pisze...

Popieram poprzedniczkę :) I podziwiam, bo ja mam wstręt do tego typu ubioru :)

no-baa pisze...

Eh, deszcz mógłby sobie pójść, jednak nie na rzecz śniegu, który w połowie października ma niby u nas spaść (modlę się gorliwie, aby to była plota roku).
A jak ma zostać, to żądam wspaniałego płaszczyka przeciwdeszczowego w zamian. Wzorować się można na takim, który widziałam w niemczech dwa lata temu, na znajomej ;))

not.a.plastic.girl pisze...

@ zoko-style/ nerd mola
no cóż obuwie sportowe noszę tylko wtedy gdy już naprawdę muszę, bo go po prostu nie lubię:).
@ no-baa

no i wygląda na to, że chwilowo sobie poszedł, mam tylko nadzieję, że nie wróci z kolegą śniegiem.

Moda pisze...

Płaszcz w dechę!