24 września 2011

what about the classics?

spędzenie poprzedniego weekendu w jednym z tak zwanych kurortów w górach dało mi dużo do myślenia jeśli chodzi o zamiłowanie polaków do plastikowych butów (tyczy się to obu płci), cekinów/krzyształków na wszelkich możliwych częściach ubrania, rzeczy z poliestru i makijaży dziennych rodem z dyskoteki. rozumiem, że nie każdego stać na drogie rzeczy z dobrych tkanin (które moim zdaniem są sporo za drogie w Polsce w stosunku do wielkości  zarobków), ale skąd to zamiłowanie do tandety? nie mówię, że wszyscy mają być zainteresowani nowymi trendami i ciekawie się ubierać, ale zastanawia mnie dlaczego tak boimy się klasycznych i prostych, ale estetycznych ubrań.

w związku  z moimi przemyśleniami, ja postanowiłam postawić dziś na klasykę. nowoczesną, ale zawsze klasykę, czyli dżinsy plus t-shirt plus marynarka. i na tym nie mam zamiaru poprzestać.

English: today i'm counting on classics, modern classics but still. so here it is the simplest outfit in the world: jacket plus jeans plus t-shirt and i love it.



jacket- made by a tailor
t-shirt- from NY
jeans- levi's
bag- random shop
shoes- ryłko
sunglasses- c&a
watch- parfois
necklace- forever 21
bracelets- from a closet

15 września 2011

colourless

gdy tylko wróciłam do Polski z wakacji (to już miesiąc!) w powietrzu zaczęło być czuć jesień. owszem było jeszcze kilka upalnych dni, ale coraz krótszy dzień i spadające z drzew liście kierują moje myśli ku zgaszonym kolorom i ciepłym, wełnianym tkaninom. sukienka, którą mam dziś na sobie ma długi rękaw i jest z grubszego materiału, więc idealnie pasuje do obecnej pogody. gdy zobaczyłam ją w sklepie podeszłam do niej bez przekonania (bo taka babcina), ale postanowiłam dać jej szansę w przymierzalni i teraz wiem, że będzie częstym elementem mojej jesienno-zimowej garderoby.


English: since my come back to Poland (it's been a month already!) i could feel the upcoming autumn in the air. there were some hot days during this time but shortening day and leaves falling of the trees make me think of more down to earth colors and warm, wool materials. the dress i am wearing today is long sleeved and is made of warm material so is perfect for the current weather. 

 


dress- ae woman
boots- gift
necklace- bożena stankiewicz

26 sierpnia 2011

trip to the beach

wprawdzie wróciłam już jakiś czas temu z Nowego Jorku, ale mam jeszcze kilka zdjęć, które chciałabym zamieścić. poniższe zdjęcia są z wycieczki na plażę na Coney Island. niestety pogoda nas nie rozpieszczała i zanim dojechaliśmy na miejsce zaczęło padać, stąd zdjęcia są ze stacji metra, a nie z plaży. jeśli chodzi o strój to wybrałam to w czym będzie mi najwygodniej i muszę podkreślić fakt braku biżuterii. jest to coś niezwykłego, ponieważ zwykle nie czuję się w pełni ubrana bez chociaż jednego elementu biżuterii na sobie.

English: i got back a little while ago but i still have some photos from New York that i would like to post here. this outfit is from a trip to the beach at Coney Island. unfortunately we had no luck as it started to rain before we even got there. so the photos were done on the subway station instead of on the beach. as for the clothes i wore what felt the most comfortable, no jewelry which is very unusual for me as i don't normally feel fully dressed without jewelry.





t-shirt - sh riverisland &diy
shorts- h&m
bathing suit- h&m
bag-bought in Warsaw

15 sierpnia 2011

there was summer once

ostatni tydzień obfitował w mnóstwo wydarzeń, stąd nie miałam nawet czasu na aktualizowanie bloga. dziś wróciłam do domu i mogę choć na zdjęciach powspominać ciepłe dni. spódnicę kupiłam w forever 21 ( bardzo chciałabym, żeby kiedyś ten sklep pojawił się w Polsce) z myślą, że będę nosiła ją również jesienią.

English: last week was full of events that's why i had no time to update my blog. today i got home and now i can remember at least looking at pictures about hot sunny weather. the skirt i bought in forever 21 (i wish they had a store in Poland) thinking already about wearing it during fall.



blouse- eddie bauer
skirt- forever 21
necklace- bożena stankiewicz

8 sierpnia 2011

i heart NY

i wreszcie nastąpiła wyczekiwana od dawna przeze mnie chwila, urlop i podróż do Nowego Jorku. nie jest to moja pierwsza podróż do tego miasta, więc mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać, aczkolwiek i tak jest to niesamowite przeżycie. prawdą jest, że to miasto nigdy nie śpi, mając przy tym tak wiele do zaoferowania, że ciężko zrealizować cały plan w ciągu dwóch tygodni.

tuż przed moim wyjazdem przez USA przetoczyła się fala upałów i pakując walizkę miałam duże obawy, czy moje najbardziej letnie rzeczy zdadzą egzamin. na szczęście w międzyczasie zrobiło się trochę chłodniej, aczkolwiek i tak temperatura w granicach 27 stopni przy 90% wilgotności to duże wyzwanie jeśli chodzi o ubiór. dlatego po przylocie niezwłocznie odwiedziłam parę sklepów poszukiwaniu krótkich spodni i udało mi się je znaleźć w... h&m:). to moja pierwsza rzecz w panterkę i trochę obawiałam się czy na pewno będę je nosić, ale ubrałam je już następnego dnia i odtąd prawie ich nie zdejmuję. do tego zakupiłam lekko przezroczystą bluzkę w jakby zeberkowe wzorki, które o dziwo bardzo dobrze komponują się z panterkowym wzorem. na zdjęciu poniżej mam wprawdzie czarną jedwabną bluzkę (jedwab to najlepsza rzecz na upały!), ale postaram się niedługo pokazać zdjęcia w zestawieniu panterkowo-zeberkowym.


English: a long awaited moment finally came to life, my vacation and a trip to New York. it is not my first visit there but still it is a great experience. it's true that the city never goes to sleep although it is really hard to realise all the plans if you have two weeks only.

before i left for New York there was a huge wave of heat througout the USA and when packing my suitcase i was worried if my most "summery" clothes will make it. fortunately before i left Poland the temperature dropped a bit but still temperatures at the level of 27 deg. C with 90% humidity are almost unbearable. that's why immediately after arrival i headed for some shopping for shorts and i found one pair in...h&m:). this is the first thing with leopard print that i have and i was afraid if i will be wearing them but tried them on the next day and since then i almost cannot take them off.
 











blouse- from marshalls
shorts- h&m
necklace- bought on the minerals market
bag- sh
sunglasses- c&a

25 lipca 2011

changes

zakładałam, że nowy post pojawi się dopiero gdy wyjadę na wakacje (to już za trzy dni:)!), ale postanowiłam przemóc się wczoraj i zrobić wreszcie użytek ze statywu i pilota do aparatu, który zakupiłam kilka miesięcy temu, a który leżał od tej pory nie wykorzystany ani razu do robienia zdjęć. cóż, muszę przyznać, że ciężko jest stanąć na ulicy i pozować do statywu, zwłaszcza gdy sąsiedzi zerkają z okien, z dziwnymi minami. ale się udało. 

tym samym przedstawiam moją nową fryzurę, w nieco lepszej jakości, i okulary. nie mam w zwyczaju nosić na co dzień okularów bo nie jest to zbyt wygodne, w lecie nie ma jak założyć okularów słonecznych (no chyba, że korekcyjne), a w zimie z kolei gdy wchodzi się z zewnątrz do ciepłego pomieszczenia, okulary zachodzą "mgłą". ale ostatnio musiałam wymienić szkła na mocniejsze, więc skorzystałam z okazji do wymiany oprawek i musząc się przyzwyczaić do mocniejszych szkieł, nosiłam je wczoraj przez cały dzień.


english: i assumed that i won't be posting anything new before my vacation (only three days left:)!) but yesterday  i decided to try making pictures with tripod  and pilot for camera's that i bought a few moths ago and didn't use it since. i must say that i felt a little foolish posing to tripod but i managed to make some pictures.

that's why i can introduce to you my new haircut, in better quality, and new glasses. i don't wear glasses on daily basis as it is not so comfortable, in summer you cannot put sunglasses on (only if you have correction sunglasses) and in winter you have this "fog" situation when waking into warm places. but recently i had to get stronger glasses so this was good time to change frames. and yesterday i wore them for the whole day to get used to them.



blouse/sweater- sh
skirt- sh+ diy
leggings- calzedonia
sandals- deichman
bracelet- lolita

23 lipca 2011

beautiful autumn we have this summer

to zdjęcie zostało zrobione już jakiś czas temu, kiedy można było jeszcze mówić o lecie za oknem. tylko fryzura zmieniła się w międzyczasie na bardziej letnią, krótszą i lżejszą. jako, że pogoda jest bardziej jesienna jak letnia nie pozostaje mi nic innego jak myślenie o wakacjach, na które jadę już w czwartek i przypominanie sobie o lecie takimi zdjęciami jak to poniżej.


english: this picture was taken when we had more summer than autumn outside the window. in the meantime only my haircut changed into something more summer like .as for the weather there is nothing left but to think about vacation that i am going on this thursday and reminding myself about hotter days with this kind of pictures.

blouse- eddie bauer
skirt- top secret
shoes- ccc
bag- sh
sunglasses- c&a
brooch- lolita
earrings- diy

20 lipca 2011

long (as a skirt) story

muszę przyznać, że z przyjemnością oglądałam już od jakiegoś czasu długie spódnice pojawiające się w różnego rodzaju sesjach i na blogach. po cichu myślałam o zakupie takiej, ale gdzieś tam miałam na uwadze to, że "wszyscy mówią, że..." długie spódnice są dla wysokich ludzi ( a ja zdecydowanie nie jestem wysoką osobą, nawet nie średniego wzrostu). tym nie mniej wraz z wizytą w lumpeksie kilka długich spódnic zawędrowało ze mną do przymierzalni, a jedna nawet do domu. i ku mojemu zaskoczeniu gdy ją założyłam usłyszałam od koleżanki, że wyglądam w niej  na taką wysoką. jednym słowem, niech sobie wszyscy mówią, a ja i tak wiem swoje:).

t-shirt jest z działu dla chłopców i został pozbawiony przeze mnie rękawów i kołnierzyka. mam słabość do męskich t-shirtów bo uważam, że mają ciekawsze nadruki niż damskie, a że jestem drobna to zamiast do męskiego działu, swe kroki kieruję ku działom dla chłopców.
i wreszcie udało mi się kupić sandały na płaskim obcasie (zdjęcie na moim twitterze). długo szukałam czegoś co nie będzie rzymiankami. niestety, rzymianki są modne i kropka, a ja Ci się nie podobają to cierp w pełnych butach lub na obcasach. ale drogą kompromisu znalazłam buty, które wprawdzie są wysokie, ale nie mają sztucznych kryształków, koralików, dżetów i nie są srebrne, dżinsowe albo ciemno brązowe. hura!

english: i must say that i was watching with pleasure for some time now long skirts that were appearing in different photoshoots and on blogs. i was even thinking about buying one for myself but i had in mind this saying that long skirts are for tall people, and i am pretty short.  although it didn't stop me to try some long skirts on while thrift shopping. i  bought this one and the day i wore it for the first time i heard from a friend that i look so tall. i can take it:).

tee is from boys department but i cut out sleeves and a collar. i like men's t-shirts because i think that they have more interesting prints than woman's tees.

and yesterday i bought finally flat sandals (pics on my twitter). i was looking for flat sandals for quite some time but whatever shop i visited they had only roman sandals and i hate them. but i managed to find some compromise, they are high but they have no crystals, beads, jets and are not silver, dark bronze or made of jeans. hurray!


t-shirt- f&f + diy
skirt- sh
hat- h&m boys
shoes- buffalo london
bag-sh
bracelets- top shop & random shop NY

12 lipca 2011

never say never again


i was always thinking that i would never wear harem pants, i simply didn't like them. but as they say never say never... when i saw this pair in store i decided to try them on and i fell in love immediately. they are so comfortable that i could wear them everyday. that's why i bought second pair in light blue...


pants- ae woman
blouse- from Marshalls
jacket- from Marshalls
hat- h&m boys
sandals-ccc
bracelet- lolita
brooch- lolita

23 czerwca 2011

raspberry sherbet

i znów nie było mnie tu przez dłuższą chwilę. niestety ostatnio cierpię na kompletny brak czasu, dlatego stwierdziłam, że nadszedł czas na twittera, który pojawił się już na moim blogu.

co do stroju, nie omieszkałam odwiedzić sklepów jak tylko zaczęły się wyprzedaże i znalazłam spódnicę w kolorze, którym zachwyciłam się od początku. gdy tylko założyłam ją na siebie w przymierzalni, poczułam się jak na wakacjach, a intensywny różowy kolor przechodzący w biały, kojarzy mi się z malinami z bitą śmietaną. mniam.

English: again i was not present here for a while. unfortunately i don't have a lot of time recently. that's why i decided to start twitter. it appeared already on my blog.

as for the outfit i couldn't resist checking out stores as soon as the sales begun. when i found this skirt i loved the colour immediately. and intense pink colour going on white makes me think of raspberry with whipped cream. yum!




shirt- top secret
top- f&f
skirt-top secret
flats-buffalo london
sunglasses- c&a
brooch-vintage